W niektórych miejscach wystarczy jeden klik, żeby poczuć przypływ adrenaliny. Salony z automatami do gier w Polsce? Cóż, to trochę jak wejść do innego świata – świat świateł, bzyczenia i tej dziwnej ekscytacji, której nie da się z niczym pomylić. Sprawdź, gdzie ten klimat naprawdę działa.
Gdzie to jest? Rzut beretem od Dworca Centralnego, a jednak czujesz się jak w Vegas.
Maszyny? Od klasyków po nowości z ekranami 4K i bonusami, które potrafią zaskoczyć.
Co jeszcze? Darmowa kawa, strefa chill i ciche miejsce, jeśli trzeba ochłonąć po wygranej.
Dla kogo? Dla tych, którzy lubią miasto, ale chcą czasem zniknąć w rytmie migających bębnów.
Gdzie? Schowane w piwniczce tuż za Sukiennicami – klimat niepowtarzalny.
Maszyny? Stare, piękne klasyki i kilka zaskakująco nowoczesnych sztuk z progresywnymi wygranymi.
Inne smaczki? Ściany z cegły, bar z craftowymi piwami i DJ grający funk w weekendy.
Kto będzie zadowolony? Ktoś, kto lubi rzeczy z klimatem, ale nie pogardzi szansą na wygraną.
Lokalizacja: Z okien widać Żuraw, a z głośników leci coś między chilloutem a housem.
Co tu gra? Automaty w lśniących obudowach, jackpoty lokalne i turnieje z nagrodami rzeczowymi.
Fajerwerki? Wieczorne promocje, happy hour dla graczy i obsługa, która zna każdego po imieniu.
Warto? Jeśli kochasz morze i chcesz coś więcej niż spacer – zdecydowanie tak.
Otoczenie? Drewniane wnętrza, widok na góry i zapach oscypka w tle. Serio.
Na czym się gra? Automaty retro z dźwiękiem jak z flippera, obok maszyny z rundami bonusowymi i kołami fortuny.
Jeszcze coś? Kominek w kącie, herbata z prądem i obsługa w swetrach z góralskim wzorem.
Dla kogo to jest? Dla tych, co lubią połączyć ciszę gór z hałasem jackpota.